Sobota, 14 marca 2026
Imieniny: Leon, Matylda, Michał
Kliknij aby, przetłumaczyć stronę za pomocą Google Tłumacz

KRONIKARKA WSPÓŁCZESNOŚCI i WSKRZESICIELKA PAMIĘCI UMARŁYCH

Krystyna Lewicka-Ritter w stroju kujawskim wraz ze Starostą Bydgoskim Piotrem Kozłowskim w jego gabinecie, w tle mapa powiatu bydgoskiego

Rozmowa z JADWIGĄ BRETES – członkinią Towarzystwa Miłośników Solca Kujawskiego, dziennikarką, autorką ponad 500 artykułów publicystycznych i naukowych.

Krystyna Lewicka-Ritter: - Pani biogram, który przeczytałam w nobilitującej Encyklopedii Osobistości Rzeczypospolitej Polskiej – Britishpedia -  to historia wzbudzająca szacunek za pani społeczną aktywność i dorobek publicystyczno-naukowych opracowań  dotyczących historii Solca Kujawskiego i jego mieszkańców. A przecież nie jest pani rodowitą Solecczanką. Przybyła pani do tego miasta na początku lat sześćdziesiątych XX wieku.

Jadwiga Bretes: - I od tamtego czasu uczyłam się kochać i miasto i jego historię. W 1994 roku, Janina Pawzun, bardzo zacna obywatelka Solca Kujawskiego, zaprosiła mnie do współpracy w swojej prywatnej gazecie -  „Solecki Peryskop”, którą założyła razem z Edwardem Szymkowiakiem. W tym miesięczniku udzielałam się przez 17 lat, jako lokalna dziennikarka aż do jego ostatniego numeru, który ukazał się w październiku 2011 roku. Pisałam m. in. o zacnych mieszkańcach naszego miasta i gminy, o ich pasjach i dorobku, o ich działalności i historii ich życia, w tym o gehennie i tragicznych losach Sybiraków, którzy tu się osiedlili po wojnie. Wiele z tych osób już nie żyje, ale pozostały małe kroniki ich życia, zapisane przeze mnie w „Soleckim Peryskopie”. Mam tę satysfakcję, że ocaliłam wspomnienia, których nie znali nawet członkowie ich rodzin, bo władza ludowa represjami i zastraszaniem kneblowała Sybirakom usta nawet za takie, choćby rodzinne wspomnienia. W gronie moich rozmówców-Sybiraków była między innymi 100-latka - Stefania Nowak, zachowująca do końca życia - a żyła ta pani 103 lata - fantastyczną pamięć! 

W artykule „Dwie matki” z maja1998 roku pisałam o historii pewnej soleckiej rodziny, mieszkającej wówczas w Czerwcowie, w woj. łódzkim, której 10 -letni chłopiec zagubił się w transporcie osób wysiedlanych w głąb Rosji. Po wojnie zrozpaczeni rodzice szczęśliwie odnaleźli go w Warszawie u zupełnie obcej rodziny, która otoczyła go rodzicielską wręcz opieką. Opisałam także historię Zdzisława Antoniego Gierlińskiego, nauczyciela  ze wsi  Kabat, należącej do gminy Solec Kujawski, który został zamordowany w Katyniu oraz „Tragiczne losy Króla Kurkowego” - Michała Naskręta zamordowanego przez Niemców w 1939 roku. 

Niezwykle ważny okazał się dla mnie artykuł opublikowany w „Soleckim Peryskopie”, zatytułowany  „Skradzione dzieciństwo” z września 1999 roku, w którym pisałam o losach kilku Solecczan z okresu II wojny światowej zesłanych na Syberię oraz na roboty do Niemiec. Satysfakcją dla mnie jest, że ten artykuł został włączony do zasobów Archiwum i Muzeum Pomorskiego Armii Krajowej oraz Wojskowej Służby Polek w Toruniu Fundacji Generał Elżbiety Zawackiej, w teczce Franciszka Wrembla aresztowanego w 1945 przez UB w Bydgoszczy i oskarżonego o udział w obaleniu ustroju Państwa Polskiego. (Rozdział III/ 3. Inne materiały dotyczące okupacji: Wrembel Franciszek, punkt 1, s. 54. przyp.-klr.) Odkryłam również mieszkających w naszym mieście – potomków rodziny Lucjana Rydla, którzy również podzielili się wspomnieniami o swoim sławnym przodku. Poznając losy osób związanych z Solcem Kujawskim, ja coraz bardziej i bardziej stawałam się sama Solecczanką. 

Klr: - Ochroniła pani pamięć o wielu zacnych osobach związanych z historią tego miasta, między innymi o Władysławie Dunarowskim – polskim pisarzu, który w latach 1924-1934 był nauczycielem  w dwóch soleckich szkołach podstawowych, a także radnym Rady Miejskiej wybranym w wyborach 1933 roku. Pisała pani o Karolu Klimczaku, legioniście II Brygady Legionistów Polskich, oddelegowanym przez Józefa Piłsudskiego do Solca Kujawskiego w celu niesienia pomocy przy wprowadzaniu polskiej administracji oraz o jego synu Władysławie, założycielu pierwszego Muzeum Fotografii w Krakowie. Są też  w pani dziennikarskim dorobku wywiady z miejscowym szewcem, pielęgniarką, soleckimi lekarzami, artystami, działaczami „Solidarności 1980”. Pozostało w „Soleckim Peryskopie” wiele Pani relacji z różnych soleckich uroczystości patriotycznych i państwowych, a także wiele artykułów historycznych dotyczących Solca Kujawskiego. Rafał Kubiak - dyrektor soleckiego muzeum podkreślał wagę tych pani dziennikarskich kronik. Od 2010 roku współpracuje pani również z „Rocznikiem Soleckim”, wydawanym przez tutejsze muzeum, gdzie publikowane są pani artykuły naukowe.  

JB: - W pierwszym Roczniku tego pisma, w 2010 roku ukazał się mój artykuł o cmentarzu istniejącym w Solcu Kujawskim przy kościele pod wezwaniem świętego Stanisława Biskupa i Męczennika, zwanym kościołem „Białym”. Wcześniej o tym cmentarzu pisałam w „Soleckim Peryskopie”. Tematem innego, ważnego dla mnie artykułu był ten, o powołaniu w Solcu, w 1924 roku jednostki Policji Państwowej, gdzie pracę otrzymywali przede wszystkim Polacy. I tutaj warto zaznaczyć, że po odzyskaniu niepodległości Niemcy stanowili 95 procent ludności miasta i wiele urzędniczych stanowisk obsadzonych było pracownikami narodowości niemieckiej, co trzeba było zmienić!  Pisałam także o towarzystwach i stowarzyszeniach katolickich w okresie międzywojennym, o przedwojennym samorządzie miejskim oraz o przedwojennym bezrobociu. Opracowałam również biogramy soleckich proboszczów, posługujących od 1382 roku, w pierwszej w średniowiecznym Solcu - jeszcze nie „kujawskim” - parafii rzymsko-katolickiej pod wezwaniem świętego Stanisława Biskupa i Męczennika. Pierwszym proboszczem był pleban Mikołaj… Poza nim odnalazłam dane, informacje i życiorysy  sześćdziesięciu trzech księży proboszczów! Dużo materiałów do tej pracy znalazłam w Archiwum Diecezjalnym w Gnieźnie. 

Nasze miasto i gmina, ze względu na swoją historię, ma bardzo skomplikowane, ale również bardzo ciekawe dzieje. Można się w archiwach „dokopać”  wielu ciekawych historii, choćby tej dotyczącej losów przybywających na te tereny już w XVII wieku osadników holenderskich - menonitów. Natomiast począwszy od trzeciej dekady XVIII wieku przybywały do Solca osoby wyznania mojżeszowego i ewangelickiego, o czym piszę m. in. w artykule: „Struktura demograficzna i wyznaniowa w Solcu i okolicach w latach 1834 – 1939 w świetle ksiąg metrykalnych wyznania katolickiego, ewangelickiego i mojżeszowego oraz akt Urzędu Stanu Cywilnego”. 

Klr: - Ale najważniejszym, można powiedzieć wiekopomnym pani odkryciem, jest przywrócenie dla historii Solca Kujawskiego postaci Aliny Prus-Krzemińskiej, polskiej, zapomnianej pisarki z okresu dwudziestolecia międzywojennego. W „Roczniku Soleckim” - Nr XII-XIII, za lata 2021-2022 - wydanym w 2024 roku, ukazała się Jej biografia pani autorstwa. To wspaniała postać, także kronikarki dokumentującej dzieje miasta z tamtych lat. 

JB: - Gdy w roku 2020 Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy organizowało wystawę „Zasłuż(one) Niepodległej Bydgoszczy”, na której pokazywano również Alinę Prus-Krzemińską, postanowiłam głębiej przyjrzeć się tej postaci. Ona już pojawiła się w mojej publikacji z 2012 roku,  gdy pisałam w jednym z  „Roczników Soleckich”  o stowarzyszeniach kościelnych w naszym mieście. Było tam wspomnienie o Alinie Prus-Krzemińskiej jako prezesce Stowarzyszenia Pań Miłosierdzia Świętego Wincentego à Paulo w Solcu Kujawskim oraz jako patronce świeckiej, działającej w soleckim Stowarzyszeniu Młodych Polek. I w zasadzie tylko tyle. Gdy przyszła prośba z bydgoskiego muzeum o pomoc w ustaleniu biografii Aliny Prus-Krzemińskiej, pomyślałam wtedy, że skoro nie ma takich informacji w bydgoskim muzeum, to czy w ogóle one gdzieś są zebrane? Okazało się, że ich nigdzie nie było! Postanowiłam zatem zmierzyć się z tym wyzwaniem i… w 2020 roku rozpoczęłam moją wędrówkę Jej śladami. W Internecie przeszukałam publikacje z okresu od 1923 - 1939  roku w „Dzienniku Bydgoskim”, gdzie ona publikowała swoje prace i… spisałam wszystkie tytuły jej publikacji! Następnie w Bibliotece Wojewódzkiej w Bydgoszczy zrobiłam zdjęcia Jej artykułów zamieszczanych w tej gazecie. Opracowałam, porządkując to wszystko, dzięki czemu powstał pełen spis Jej wszystkich tekstów publikowanych w „Dzienniku Bydgoskim” w tych latach. Później rozpoczęłam poszukiwania dotyczące Jej życiorysu i tu… niespodzianka! Nigdzie we wcześniejszym życiu mojej bohaterki - nie mogłam znaleźć nazwiska: Alina Prus, które wydawało się być nazwiskiem panieńskim. Po wielu, naprawdę wielu żmudnych poszukiwaniach w archiwach kościelnych, państwowych, cmentarnych okazało się, że Jej panieńskie nazwisko brzmiało Ludwika Aleksandra Niedźwiedzińska, która wyszła za mąż za Aleksandra Krzymińskiego herbu „Prus”. W pewnym okresie życia, znana nam pisarka, przyjęła brzmienie swojego nazwiska z użyciem tego mężowskiego, herbowego przydomka „Prus”, dodatkowo „prostując” jeszcze nazwisko męża – Krzymiński - na Krzemińska. Zatem Alina Prus-Krzemińska - to było jej późniejsze nazwisko literackie. Pojechałam nawet na Cmentarz Powązkowski w Warszawie na grób pisarki. Ale jak się okazało, Alina Prus-Krzemińska nie była tam pochowana, a na rodzinnym grobowcu znajduje się jedynie Jej inskrypcja. Pisarka natomiast spoczywa na cmentarzu w Opolu. Pozostawiłam zatem na tym rodzinnym  grobie na Powązkach - ofoliowaną kartkę z prośbą o kontakt ze mną jej bliskich, opiekujących się tym grobem. I… po pół roku odezwał się prawnuk Aliny Prus-Krzemińskiej,  Maciej Ziółkowski z Warszawy, który przekazał mi wiele cennych informacji dotyczących Jego prababci z okresu okupacji i okresu powojennego oraz Jej rękopisy z tegoż okresu!!! I proszę sobie wyobrazić, te rękopisy które rodzina przechowywała tak wiele lat! - prawnuk mojej bohaterki przekazał  do muzeum w Solcu Kujawskim! Odkryłam ponadto wiele innych ciekawych historii i informacji z jej życia, na przykład to, że jej wujek był profesorem na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Inny wujek był proboszczem w kościele w Borku Wielkopolskim, gdzie w roku 1886 brała ślub ze swoim mężem i że jej trzej kuzynowie, po powrocie z Wilna w latach 1922 – 1923, resztę swojego życia związali z Bydgoszczą. Pełna biografia Aliny Prus-Krzemińskiej mojego autorstwa ukazała się w „Roczniku Soleckim” wydanym w roku 2024 roku. 

Klr: - Te pani prace badawcze, przywracają historii Solca Kujawskiego zacną postać polskiej dziennikarki i pisarki, która tu mieszkała w latach 1924 – 1934.  Można powiedzieć, że dzięki pani również literatura polska zyskuje pełną wiarygodną biografię oraz odnalezione dzieła literackie i prasowe autorstwa zapomnianej polskiej pisarki Aliny Prus-Krzemińskiej. Jej twórczość i działalność wpisuje się w odbudowywanie polskości na terenach powracających do macierzy po 148 latach niewoli. W 2024 roku ukazała się także  książka zatytułowana „Alina Prus-Krzemińska” - ze skróconą biografią bohaterki pani naprawdę wspaniałego dzieła oraz opublikowanymi tam jej dziełami wybranymi. 

JB: - Wydawcą książki jest Urząd Miasta Solec Kujawski, który dzięki  radnemu Wojciechowi Elszynowi, pozyskał pieniądze na to wydawnictwo z Funduszu Obywatelskiego. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam społeczności mojego miasta przywrócić, tę wspaniałą kartę historii. 

Klr: - I znów kolejny raz trzeba podkreślić, jak piękne historie kryją się za zasłoną niepamięci, które można wskrzesić z niebytu, odnajdując je w zakurzonych archiwach - jeśli się tylko chce. Jeśli tak jak pani, krok po kroku, mimo trudności dąży się do celu. Wzruszył mnie w tej książce opis powrotu do Polski w 1927 roku prochów Juliusza Słowackiego, które płynęły w czerwcu tego roku z Paryża do Warszawy, także Wisłą przez Solec Kujawski, co w „Dzienniku Bydgoskim” opisała Prus-Krzemińska.

JB: - Tak, to jeden z wielu tekstów, który odnalazłam w „Dzienniku Bydgoskim”. Do druku w tej książce wybrałam ponad pięćdziesiąt utworów literackich i materiałów prasowych. Wśród nich są również korespondencje z wydarzeń w Solcu Kujawskim, opowiadania i wiersze dla dzieci, pełniące w tamtym historycznym czasie odradzającej się Polski - również ogromną rolę w zakresie edukacji patriotycznej. Wszystkie pozyskane z „Dziennika Bydgoskiego” utwory przekazałam do naszego muzeum oraz Wojciechowi Elszynowi - radnemu Rady Miejskiej, starającemu się o fundusze na wydanie tych dzieł. Wtedy władze Solca Kujawskiego zdecydowały o wydaniu książki, która ukazała się - jak już pani wspomniałam w 2024 roku. Ta książka i biografia Aliny Prus-Krzemińskiej jest moim największym osiągnięciem życiowym. 

Krystyna Lewicka-Ritter: - Ma pani zacne grono osób wspierających panią w tej dziennikarskiej pracy. Jednym z nich jest pani zięć - docent Włodzimierz Domek, kierownik Pracowni Regionalistycznej Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy. Wspiera panią także cała rodzina: córka Jola, syn Michał z żoną Angeliką oraz wnuki i prawnuki. Podobnie inne osoby z pani otoczenia. 

Jadwiga Bretes: - Dziękuję wszystkim, którzy mnie w tym dziele wspierali i nadal są oparciem. Mojej rodzinie, mieszkańcom i władzom Solca Kujawskiego, członkom Towarzystwa Miłośników Solca Kujawskiego i wszystkim indywidualnym osobom, które pomogły mi w jakikolwiek sposób w opracowaniu tego ostatniego dzieła. Każda pomoc była cenna, szczególnie słowa wypowiedziane przez genealoga z Bydgoskiego Towarzystwa Heraldyczno-Genealogicznego, Leszka Wojciechowskiego: - A może „Prus”, to nie jest nazwisko, tylko herb?... Co okazało się chyba najcenniejszą informacją w poszukiwaniu danych o Jej panieńskim okresie życia! Serdeczne podziękowanie składam także Rafałowi Kubiakowi - dyrektorowi Muzeum Solca im. księcia Przemysła, Elżbiecie Chmielewskiej z Archiwum Archidiecezjalnego w Gnieźnie, Justynie Żebrowskiej -Dudek – kierowniczce Urzędu Stanu Cywilnego w Solcu Kujawskim, Andrzejowi Nejmanowi - prezesowi Bydgoskiego Towarzystwa Heraldyczno-Genealogicznego oraz Pawłowi Gąsiorowskiemu również z BTH-G, a także Małgorzacie Grosman - autorce książki „Bydgoszcz jest kobietą”. Szczególne podziękowanie składam prawnukowi Aliny Prus-Krzemińskiej - Maciejowi Ziółkowskiemu za cenne informacje, dzięki którym udało mi się odtworzyć losy Aliny Prus-Krzemińskiej od czasów Jej młodości do schyłku życia. Proszę również o dalszą sympatię dla mojej misji, ponieważ… przede mną kolejne nowe wyzwania. Oto bowiem Rafał Kubiak - dyrektor soleckiego muzeum wspomniał, że może dobrze by było, by następnym moim artykułem do kolejnego „Rocznika Soleckiego” była historia szkolnictwa w Solcu Kujawskim w okresie międzywojennym. Jeśli tylko zdrowie pozwoli, z największym szacunkiem zmierzę się z kolejnymi tematami, które być może pozwolą mi ocalić od zapomnienia i zapisać kolejne karty historii mojego miasta. 

Krystyna Lewicka-Ritter: - Dziękuję za rozmowę i życzę oczywiście dalszych wspaniałych historycznych odkryć.

 

Jadwiga Teresa Bretes, urodzona w 1939 roku w Sędzinie, pow. Aleksandrów Kujawski. Magister pedagogiki, emerytowana nauczycielka, dziennikarka publikująca od 1994 roku na łamach czasopisma: „Solecki Peryskop”. Pisała także w „Tygodniku Regionalnym” (Redakcja Szubin), tygodniku "Niedziela Gnieźnieńska", „Przewodniku Katolickim” (Archidiecezji Gnieźnieńskiej). Obecnie Jadwiga Bretes publikuje swoje artykuły, także naukowe, w „Roczniku Soleckim”. Jest członkinią Towarzystwa Miłośników Solca Kujawskiego oraz Bydgoskiego Towarzystwa Heraldyczno-Genealogicznego oraz Rady Regionalistów działającej przy Marszałku Województwa Kujawsko-Pomorskiego. W 2024 roku powołana została również do Rady Kultury Lokalnej i Promocji Ziemi Bydgoskiej - Powiatu Bydgoskiego. Odznaczona w 2015 roku Medalem „Za zasługi dla Solca Kujawskiego” oraz w 2025 roku Medalem Starosty Bydgoskiego „Za zasługi dla Powiatu Bydgoskiego”. W 2025 roku, z okazji 700 – lecia Solca Kujawskiego otrzymała wyróżnienie Burmistrza Solca Kujawskiego dla osób szczególnie zasłużonych dla rozwoju i życia społecznego miasta.

Prywatnie – dumna ze swoich Najbliższych – mama Jolanty i Michała, teściowa Angeliki i Włodzimierza, babcia Pauliny i Aleksandra i prababcia Hani, Janka i Pawełka.

Fot. Zdjęcie z wystawy MOB - „Zasłuż(one) Niepodległości Bydgoszczy” na bydgoskim moście Królowej Jadwigi – „Tygodnik Bydgoski” Internet 8. 03. 2020 r. Pozostałe zdjęcia - od autorki.

Galeria zdjęć

Jadwiga Bretes Krystyna Lewicka-Ritter i Jadwiga Bretes Zdjęcie z prawnukiem Aliny Prus-Krzemińskiej zrobione podczas promocji książki "Dzieła wybrane". Z lewej: prawnuk Aliny Prus-Krzemińskiej Maciej Ziółkowski, z prawej: dyr. Muzeum Solca Rafał Kubiak. Krystyna Lewicka-Ritter i Jadwiga Bretes Krystyna Lewicka-Ritter, Rafał Kubiak, Jadwiga Bretes Wystawa Rocznik Solecki Utwory wybrane Rocznik Solecki Artykuł Artykuł Artykuł
powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności

DO GÓRY
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Twoja przeglądarka blokuje powiadomienia. Kliknij Bezpieczna (Secure) i kliknij Zezwalaj
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.